Wstaliśmy dzisiaj skoro świt. Niektórzy jeszcze przed pianiem koguta ;) ubraliśmy się ciepło, zjedliśmy pyszne śniadanko, zrobiliśmy kanapki na drogę i mimo iż pogoda pokrzyżowała nam trochę plany, nie samucimy się ani trochę, bo mamy zdobyć jeden ze świętokrzyskich szczytów. Czy nam się uda? Zobaczymy.
W planach na dziś także spotkanie w oko z oko z bizonami w Kurozwękach.
Zaklinamy pogodę z Warszawy i trzymamy kciuki za dzielnych traperów! Miłego dnia, bawcie się dobrze :)
OdpowiedzUsuńOdganiamy chmury i życzymy pięknych widoków!
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy i życzymy pięknej pogody!
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńWytrwałości dla Naszych dzielnych piechurów!
OdpowiedzUsuń